„Gminy pod lupą”, czyli sprawdzamy, jak samorządy (nie) radzą sobie z bezdomnością zwierząt
6 minut

„Gminy pod lupą”, czyli sprawdzamy, jak samorządy (nie) radzą sobie z bezdomnością zwierząt

Bezdomność zwierząt to problem stworzony przez ludzi — i tylko ludzie mogą go rozwiązać. Obserwując nieudolność polskiego systemu w tej kwestii, Animal Support zdecydowało się wziąć sprawy w swoje ręce.

W pierwszym etapie naszych działań uruchomiliśmy projekt „Gminy pod lupą. Jak samorządy radzą sobie z bezdomnością zwierząt?”. Jego celem jest obnażenie mechanizmów prowadzących do cierpienia bezdomnych zwierząt w Polsce oraz wskazanie realnych, systemowych rozwiązań.

Bezdomność zwierząt w Polsce, czyli jak system tworzy problem

pies - gminy pod lupą

Bezdomność zwierząt w Polsce nie jest „nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności”. To efekt lat zaniedbań, pozornych działań i systemu, który zamiast zapobiegać — produkuje kolejne ofiary. Mimo że to gminy ponoszą ustawową odpowiedzialność za opiekę nad zwierzętami bezdomnymi, praktyka pokazuje, że zbyt często odpowiedzialność ta kończy się na papierze.

Niedoskonałość zapisów prawnych nie może być tłumaczeniem dla istnienia patoschronisk i tak rażących zaniedbań, jakie obserwujemy w istotnych latach.

System opieki zwierząt musimy zorganizować sami . Widzimy wszak, że panowie w garniturkach grzejący się w ciepłych pokoikach na Wiejskiej, którzy dawno, a może nigdy nie widzieli schroniska, nie spieszą się ze zmianami. Obie strony sporu politycznego grzeją temat, żeby wykorzystać okazję na konsolidację elektoratów. A ofiarą cynicznych rozgrywek są m.in. właśnie zwierzęta. Ich głosu ani nie słychać, ani nie widać w słupkach sondażowych.

Obserwując od lat patową tę sytuację, postanowiliśmy zbadać i obnażyć przyczyny patologii na najbardziej podstawowym poziomie. Z tego powodu uruchamiamy projekt „Gminy pod lupą. Jak samorządy radzą sobie z bezdomnością zwierząt?” — inicjatywę, której celem jest ujawnienie mechanizmów prowadzących do cierpienia bezdomnych zwierząt w Polsce oraz wskazanie realnych, systemowych rozwiązań.

Patoschroniska nie wzięły się znikąd

Tak zwane patoschroniska — jak okryte złą sławą Wojtyszki czy Radysy — nie powstały w próżni. To konsekwencja decyzji samorządów, które przez lata wybierały najtańsze oferty, nie weryfikując rzetelności wykonawców, standardów opieki ani faktycznego losu zwierząt po odłowieniu. Brak kontroli, brak przejrzystości umów i brak egzekwowania zapisów doprowadziły do sytuacji, w których cierpienie zwierząt stało się „kosztem operacyjnym” systemu.

Te mechanizmy wciąż działają. Ostatnie wydarzenia wokół schroniska „Kocham Psisko” pod Radomiem brutalnie to potwierdziły. Po formalnym zamknięciu placówki psy pozostały bez realnego nadzoru, a ich bezpieczeństwo było możliwe wyłącznie dzięki interwencjom społecznym. Część zwierząt w wyniku działań wolontariuszy trafiła do Schroniska na Paluchu w Warszawie — co po raz kolejny pokazuje, że to nie system, lecz ludzie reagują dopiero wtedy, gdy system zawodzi.

Interwencje są konieczne — ale to za mało

Akcje interwencyjne ratują konkretne zwierzęta i są absolutnie niezbędne. Nie mogą jednak zastąpić sprawnie działającego systemu.

Bez zmiany sposobu myślenia gmin, bez kontroli i bez prewencji każda kolejna interwencja będzie tylko zapowiedzią następnej. Jeżeli samorządy nadal będą skupiać się wyłącznie na odławianiu i „zagospodarowywaniu” bezdomnych zwierząt, zamiast zapobiegać bezdomności, problem będzie się pogłębiał — a koszty społeczne i finansowe będą rosły.

NIK mówi wprost: gminy nie zapobiegają bezdomności

Najwyższa Izba Kontroli od lat formułuje jednoznaczne wnioski: gminne programy opieki nad zwierzętami bezdomnymi nie realizują swojego podstawowego celu, jakim jest zapobieganie bezdomności.

Z kontroli NIK wynika, że:
– zdecydowana większość środków trafia na utrzymanie zwierząt w schroniskach,
– działania prewencyjne — czipowanie oraz kastracja/sterylizacja — są marginalizowane lub prowadzone symbolicznie zakresie symbolicznym,
– wiele gmin nie posiada spójnych systemów identyfikacji zwierząt ani nie monitoruje ich dalszego losu,
– umowy ze schroniskami często nie zawierają realnych standardów opieki ani skutecznych mechanizmów kontroli.

To właśnie brak prewencji sprawia, że do systemu trafiają wciąż nowe zwierzęta — a schroniska, zamiast być rozwiązaniem tymczasowym, stają się magazynami cierpienia.
Prewencja to fundament, nie dodatek.

Jak zauważa NIK, skuteczna walka z bezdomnością zwierząt musi opierać się na:
– powszechnym czipowaniu zwierząt,
– systemowej kastracji i sterylizacji zwierząt właścicielskich oraz wolno żyjących,
– edukacji mieszkańców,
– realnej odpowiedzialności właścicieli i gmin.

NIK jednoznacznie wskazuje, że to właśnie te działania są najtańsze i najskuteczniejsze w długiej perspektywie. Mimo to gminy nadal zbyt często je pomijają — wybierając krótkowzroczne i pozorne rozwiązania.

Brakuje także wieloletnich strategii dla systemu ochrony zwierząt. Te wymknęły się spod spojrzenia ustawodawcy, który przewidział jedynie programy jednoroczne. Gminy zaś, realizując liczne administracyjne obowiązki, wyznają minimalizm i realizują tylko to co konieczne.

„Gminy pod lupą” – co sprawdzamy w ramach projektu w 2026 roku?

gminy pod lupą - logo programu

W pierwszej edycji projektu „Gminy pod Lupą. Jak samorządy radzą sobie z bezdomnością zwierząt?” (2026 rok) Animal Support wysłało zapytania do 314 gmin z województwa mazowieckiego. Obecnie badamy wszystkie nadesłane programy opieki nad zwierzętami bezdomnymi w regionie, sprawdzając:
– czy gminy realnie przeciwdziałają bezdomności,
– czy budżety są adekwatne do deklarowanych działań,
– czy umowy zawierane są z rzetelnymi, mającymi na uwadze dobrostan zwierząt podmiotami,
– czy mechanizmy kontroli faktycznie działają,
– czy programy są realnie wykonalne — nie tylko „ładne” na papierze.

Równolegle rozpoczynamy konsultacje z samorządami, bo zmiana jest możliwa tylko wtedy, gdy odpowiedzialność idzie w parze z dialogiem. Z naszych obserwacji wynika, że samorządowcy chcą rozmawiać o problemach i potrzebują w tym wsparcia. Istotą projektu jest wspólna sprawa – jak realnie pomóc zwierzętom.

„Gminy pod lupą”, czyli bezdomność zwierząt w Polsce soczewce

Projekt „Gminy pod Lupą. Jak samorządy radzą sobie z bezdomnością zwierząt?” to nasz apel o koniec pozorów i pierwszy krok ku poprawie sytuacji. Bez eliminacji patoschronisk, bez prewencji i bez realnej kontroli będziemy skazani na kolejne kryzysy, kolejne interwencje i kolejne dramaty zwierząt.

Najwyższy czas, by jasno powiedzieć: bezdomność zwierząt to problem stworzony przez ludzi — i tylko ludzie mogą go systemowo rozwiązać.

Antoni Łukasiak
Antoni Łukasiak
Wiceprezes ds. prawno-administracyjnych
Inspektor ds. ochrony zwierząt, koordynuje pracę zespołu prawnego i osobiście zajmuje się postępowaniami administracyjnymi oraz wykonuje prawa pokrzywdzonego z ramienia Animal Support w sprawach o prz

Wesprzyj nas BLIKIEM

Wybierz kwotę lub wpisz własną i zapłać szybko BLIKIEM.

Płatność BLIK jest realizowana przez zewnętrznego operatora. Kwota zostanie przekazana w PLN.